O Japonii: "Tak naprawdę cała ta Japonia jest czystym wymysłem. Nie ma ani takiego kraju, ani takich ludzi." Oskar Wilde

niedziela, 22 listopada 2020

Paradoks (aforyzm)

 Ostrzył język i pióro aż sam się zranił.


20.11.2020 r.

Moja tęsknota

Jeszcze dni ciepłe niosą wrześniowe świtania
gdy babie lato w słońcu wiatr goni nad nami.
Dojrzałe jabłka w sadzie i czas winobrania
lecz teraz słońce często zakryte chmurami.
.
Jesienią dni deszczowe i zimne nastały.
Nagie drzewa skąpane deszczem gdy tak pada.
Ptaków nie słychać w parku - kluczem odleciały,
a ja cała w nostalgii - wspominam czar lata.
.
Tęsknię za słońcem, morzem i za śpiewem ptaków.
Chciałabym ciepłą bryzę znów poczuć jak latem
i pobiegać w przestrzeni pełnej ziół i kwiatów.
Przyjdź szybko lato! - czekam, jesteś moim życiem.

.
22.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Krajobrazy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale Pory roku.

środa, 18 listopada 2020

Romans

 Jesień już przyszła - tak na bogato,
w brązach, rubinach i złocie cała.
Do niepamięci odeszło lato,
a szczodra jesień moc plonów dała.

Ciepła, pogodna, grą barw zalotna,
z wiatrem pod rękę szła i nuciła
pieśń o miłości, gdy ta ulotna -
nie wiedzieć czemu, wnet się skończyła.

Wiatr nie podzielał, smutków, udręki.
Widział tę jesień czarowną, piękną.
Zapragnął bliżej poznać jej wdzięki -
nie w melancholii lecz tę ponętną.

Zerwał się nagle i zawirował.
Rozbierał jesień listek po listku
aż stała naga gdy ją całował
i zapłonęła - ot i to wszystko.

18.11.2020 r.





wtorek, 17 listopada 2020

Cierpliwość

Należy zapomnieć
o niepokoju i złości.
Trzeba umieć czekać
na sukces,
który przynosi czas.

17.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Krajobrazy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale  - Rzeka czasu.

piątek, 13 listopada 2020

* * * (sonet włoski)

 W kraju nad Wisłą w dniu Niepodległości!
flagi łopocą od Tatr aż do morza.
Ten kraj jak świętość - chroni Matka Boża.
Tutaj złożone naszych przodków kości.

Ten kraj jedyny! - tu moja miłości
miejscem na ziemi - lechickie przestworza
gdzie wierzba śpiewa jak dziewczyna hoża,
a bocian wiosną swoje gniazdo mości.

Od wieków ziemia ta pod zaborami,
wolnością mało kiedy się cieszyła,
przyjęła "gości" co byli zdrajcami.

Nie czas świętować gdy nie zwyciężyła.
Spraw Panie Boże co jesteś nad nami -
by NIEPODLEGŁOŚĆ do nas powróciła.


13.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Barwy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale - Moja Ojczyzna.

środa, 11 listopada 2020

Ojczyzna

 Wstań z kolan Polsko moja!
i pamiętaj o tych co krew przelali,
a dzisiaj nawet grobu nie mają.
Ukołysz serca tych co przetrwali
i spraw by zdrajców 
dosięgła sprawiedliwość.
Pod flagą biało-czerwoną -
cały naród zjednocz 
i daj nadzieję na niepodległość!

11.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Barwy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale - Moja Ojczyzna.

wtorek, 10 listopada 2020

Czas

W bezmiarze czasu
jaki został nam dany -
Jesteśmy tylko chwilą na ziemi,
która przemija...

10.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Krajobrazy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale  - Rzeka czasu.

środa, 4 listopada 2020

Pan Cogito

Odszedłeś Panie Cogito,
zawsze wierny sobie i swoim ideałom,
na barykadach do końca trwałeś...
Twoje słowa jak drogowskazy,
wytyczały szlaki.
"Trzeba się nauczyć mówić NIE..." pisałeś.
Twoje wiersze przesłaniem jak testament
między wersami:
"Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach",
"Bądź wierny. Idź".
Odszedłeś Panie Cogito  
"Bez Nobla ale z honorem"
- jak pisała prasa.
Twoje dzieła i idee ważniejsze
niż "Nobel".
Żyjesz w naszej pamięci Poeto
i będziesz żył
w pamięci przyszłych
pokoleń.


04.11.2020 r.

Z tomiku pt. "Barwy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale - O poezji i poetach.

poniedziałek, 26 października 2020

* * *

Jedna pani w tajemnicy
coś drugiej szepnęła...
Później lotem błyskawicy
ta wiadomość wszystkich ścięła,
bo po drodze mała sprawa
olbrzymią się stała,
lecz to nie jest już zabawa
kiedy z faktu - plotka cała
szybko w biegu powstawała...
Komuś krzywdę wyrządziła,
niejednemu ból zadała.
Kogoś błotem obrzuciła
i bardzo skrzywdziła.

26.10.2020 r.

środa, 21 października 2020

Burza jesienna

Za oknem deszcz szumi deszcz szumi codziennie
I dzwoni w parapet i pachnie jesiennie
I z wiatrem już zrywa z drzew liście ostatnie
Gdy chwilę jest cicho to znów w szyby zatnie
Na dworze świat cały jest deszczem skąpany
I liście na ziemi i w trawie kasztany

Od rana już dudni i bije o szyby
I mocniej i szybciej a chmury jak ryby
Co płyną po niebie a każda jak góra
I tylko popatrzeć czy nie spadnie która
Wtem nagły błysk mignął i niebo rozświetlił
I zaraz huk głośny jak z piekieł mnie przeszył 

Na moment świat zamarł w tym nagłym bezruchu
Za oknem ściemniało a ulica w ruchu
jak rzeka płynęła w dół i niosła  liście
A deszcz nadal padał głośno i rzęsiście
Wtem zwolnił i ucichł jest już coraz jaśniej
Już prawie nie pada już to wszystko gaśnie.

22.10.2020 r.

- Z tomiku pt. "Barwy słów. Wiersze wybrane", - Pory roku.

- Antologia -”POEZJA JESIENNYCH BARW. Grupa poetycka - Aleją Słów”. Wydawnictwo - “RIDERO”. Kraków, październik 2024 r.