w śnieżnobiałej ciszy spada puch na ziemię
puszysty i miękki jak aksamit
nagie drzewa otulone bielą
stoją nieruchomo jak rzeźby
nie drży nawet gałąź
świat jak gdyby przystanął
w tej zimowej szacie
tylko czasem mróz zaskrzypi
i maluje na szybach witraże
.
a sople jak kryształ mienią się w tej bieli
tylko nieraz echo niesie
dźwięk dzwonków w oddali: dzyń dzyń dzyń
kiedy kulig drogą jedzie
.
Teresa grzywacz
06.01.2026 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz