Przyszła zima cała biała
i świat śniegiem zasypała.
Ośnieżone wszystkie drzewa,
rzadko który ptak tam śpiewa.
.
Złote słonko jasno świeci,
wyszły na podwórko dzieci.
Patrzą na śnieg biały, który
skrzy się w słońcu - lecąc z góry.
.
Na podwórku dzieci z rana,
ulepiły wnet bałwana.
Nosek z marchwi ma zadarty,
oczy z węgla nie na żarty.
.
A guziki jak te oczy,
no i uśmiech ma uroczy.
Wiatr usypał śnieżne górki -
do zjeżdżania na pazurki.
.
Wezmą narty oraz sanki,
będą zjeżdżać całe ranki.
Śnieżki także ulepiły
i rzucały z całej siły.
.
Dzieci się nie przeziębiły,
ciepłe kurtki założyły.
Rękawiczki i szaliki,
ciepłe czapki i buciki.
.
Teresa Grzywacz
09.01.2026 r.
.
Wiersz zdobył w gr. "ksztsłów" - Laur warsztatowy - 18.02.2026 r,
Z Antologii charytatywnej pt/ "Niosąc pomoc Izabeli", wydanej w kwietniu 2026 r, przez EduArt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz