Jesień się teraz waha, w miejscu stoi,
jak gdyby chciała zostać tutaj dłużej.
I nie zamyka jeszcze swych podwoi,
w nagich konarach ptasi świergot w chórze
Pierwszy śnieg spłynął razem z zimnym deszczem,
na niebie chmury zasłoniły słońce.
Całe dnie siąpi drobna mżawka jeszcze,
na szybach krople płyną niekończące.
.
Każdy dzień mija, spada z kalendarza,
który na przemian się z nocą przeplata.
O świętach całych w białym śniegu marzę
i o pokoju dla całego świata.
.
Teresa Grzywacz
12.12.2025 r.
.
- "Antologia KPN 22 - Poezja jest kobietą", wydana w kwietniu 2026 r. przez KryWaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz