Latem na jeziorach
wiatr dmie w białe żagle,
niosąc echem szanty
i śpiew wędrownych ptaków.
Szumi w szuwarach
i koronach drzew.
A gdy zmrok zapada,
srebrny księżyc
na roziskrzonym niebie
tonie w jeziorze.
Na rozkołysanych
trzcinach i trawach
świetliki świecą w ciemności,
nawołując się...
Na brzegu jeziora
płonie ognisko,
rozświetlając mrok.
Przy dźwiękach gitary
śpiew niesie się po rosie
jak w świętojańską noc.
Niech lato jeszcze trwa
jak ta mazurska noc,
póki jest ciekawość świata
i nadzieja w nas.
12.07.2020 r.
Z tomiku pt. "Krajobrazy słów. Wiersze wybrane", w rozdziale - Pory roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz