Przyszła zima cała biała
i świat śniegiem zasypała.
Ośnieżone wszystkie drzewa,
rzadko który ptak tam śpiewa.
.
Złote słonko jasno świeci,
wyszły na podwórko dzieci.
Patrzą na śnieg biały który
skrzy się w słońcu - lecąc z góry.
.
Na podwórku dzieci z rana,
ulepiły wnet bałwana.
Nos ma z marchwi dosyć wielki,
czarne oczy - dwa węgielki.
.
Rząd guzików takich samych,
no i uśmiech dzieciom znany.
Wiatr usypał śnieżne górki -
do zjeżdżania na pazurki.
.
Wezmą narty oraz sanki,
będą zjeżdżać całe ranki.
Śnieżki także ulepili
żeby rzucać w każdej chwili.
.
Dzieci się nie przeziębiły,
ciepłe kurtki założyły.
Rękawiczki i szaliki,
czapki, spodnie i trzewiki.
.
Teresa Grzywacz
09.01.2026 r.